W komentarzach pod notką pt. O śmierci pisałem, że mnóstwo ludzi będzie teraz napadać na Kołakowskiego. No i mnóstwo ludzi na Kołakowskiego napada. Że komuch był, że Ajdukiewicza i Tatarkiewicza ścigał, że na pogrzeb Wolińskiej poszedł i że inne rzeczy. Oczywiście komuch był, oczywiście ścigał, oczywiście na pogrzeb poszedł i oczywiście inne rzeczy. Stwierdziłem też, że prawie nikt z tych, którzy na Kołakowskiego napadają, tekstów Kołakowskiego nie czyta. Ja w ostatnich kilku miesiącach dużo Kołakowskiego czytałem, wiele razy w swoich notkach blogowych dawałem cytaty z Kołakowskiego - o edukacji, o utylitaryzmie, o innych rzeczach. A teraz dam jeszcze jeden cytat, z tekstu pt. Jak być konserwatywno-liberalnym socjalistą:
Żadną miarą jednak nie wolno mylić bezpieczeństwa z wolnością. Państwo zapewnia wolność nie przez to, że coś robi i coś reguluje, ale przez to, że nie robi nic i pozostawia różne dziedziny życia bez regulacji. W rzeczywistości bezpieczeństwo bywa pomnażane tylko kosztem wolności. Nie jest także bynajmniej zadaniem państwa czynić ludzi szczęśliwymi.
Nic, tylko wziąć te słowa i wstawić do jakiegoś manifestu libertariańskiego. Fest jaja, co?
Żadną miarą jednak nie wolno mylić bezpieczeństwa z wolnością. Państwo zapewnia wolność nie przez to, że coś robi i coś reguluje, ale przez to, że nie robi nic i pozostawia różne dziedziny życia bez regulacji. W rzeczywistości bezpieczeństwo bywa pomnażane tylko kosztem wolności. Nie jest także bynajmniej zadaniem państwa czynić ludzi szczęśliwymi.
Nic, tylko wziąć te słowa i wstawić do jakiegoś manifestu libertariańskiego. Fest jaja, co?


